SLOW JOGGING WOLNIEJ ZNACZY WIĘCEJ

Okazuje się, że regularna aktywność fizyczna oraz dieta nastawiona na niełapanie dodatkowych kilogramów, czy unikanie używek, nie wystarczą. Ogromny wpływ ma na nas odpowiedni styl życia, a metoda slow joggingu pozwala na zachowanie równowagi życiowej. Z książki Macieja Kozakiewicza pt. „Slow jogging” dowiesz się co takiego ma w sobie ta metoda, że przyciąga coraz to więcej ludzi.

Twórcą tej metody był profesor Hiroaki Tanaka. Po ponad dziesięciu latach badań wypracował metodę w tempie niko-niko, czyli z uśmiechem na twarzy. Dzięki tej metodzie biegał on maratony z uśmiechem na twarzy, jest więc szansa, że i ja pokocham w końcu ten dystans. Metoda, której kluczem jest jogging jako jednostka treningowa o umiarkowanej intensywności.

Maciej Kozakiewicz, prezes Stowarzyszenia Slow Jogging Polska, zebrał w swojej książce i opisał ideę slow life oraz pokazał pozywane aspekty uprawiania slow joggingu. Dlatego na przykład jeśli ktoś z Was, tak jak ja, żyje z niedoczynnością tarczycy, ta metoda będzie doskonałą formą ruchu, aby zachować zdrową sylwetkę. Osoby chorujące na nadciśnienie czy choroby serca również mogą po nią sięgnąć. Nie ma nic przyjemniejszego jak sport, który cieszy i aktywność fizyczna uprawiana dla dobrego samopoczucia.

Tak naprawdę profesor Tanaka nic nadzwyczajnego nie wymyślił. A jednak! Według niego już 30 minut aktywności fizycznej w rytmie slow jest kluczem na przedłużenie życia. Z uwagi na budowę ciała, długość nóg, masę ciała i wszelkiego rodzaju ograniczenia związane z budową ciała (dysfunkcje) każdy z nas powinien traktować aktywność w sposób indywidualny, opisuje Kozakiewicz. W żaden sposób swoim poziomem i osiągnięciami nie powinniśmy porównywać się z innymi. Tego uczyłam również swoich podopiecznych. Moja filozofia biegania, o której już pisałam, jest bliska temu, co wyczytałam w tej książce i bardzo się z nią utożsamiam. Nauczyłam się słuchać swojego ciała i uważniej stawiać kolejny, następny krok.

Moja szczęśliwa passa biegania trwała kilka lat. Każdego dnia chciałam być lepsza od samej siebie z wczoraj i to było piękne do czasu. Było piękne, dopóki pewnego dnia nie uświadomiłam sobie, że ja przecież nie jadę na olimpiadę i nie muszę nikomu nic udowadniać. W dzisiejszym świecie rywalizacji na każdym szczeblu i pokazywaniu olbrzymiego ego i wyników z zawodów było mi ciężko z tą myślą, że jetem słabsza od innych. Myślę, że jestem szczęśliwa teraz, kiedy to wszystko w porę zrozumiałam. Efektem tych wszystkich wariacji okazały się kontuzje z jakimi przyszło mi się zmagać. To na jakiś czas wykluczyło mój udział w biegach ulicznych. Teraz jestem mądrzejsza o kilka doświadczeń i biegam świadomie, ponieważ zdecydowanie lepszym jest całoroczna aktywność w zdrowiu, niż bieganie dla rekordów i późniejsze leczone kontuzje. Książka jest poradnikiem o tym, jak zacząć przygodę z bieganiem i cieszyć się sprawnością fizyczną.

Cieszę się, że slow jogging jest dobrym wprowadzeniem do biegania. Osoby zaczynające przygodę z bieganiem śmiało powinny sięgnąć po książkę Macieja Kozakiewicza. Aby cieszyć się bieganiem w rytmie niko niko wystarczy zastosować technikę czterech składników. Po pierwsze biegamy tak, aby uśmiech nie znikał z naszej twarzy. Skupiamy się na tym, aby nasza sylwetka była wyprostowana, spoglądając przed siebie, nie pod nogi. Lądujemy nie na palcach, nie na pięcie, tylko na śródstopiu pilnując kadencji. I na koniec skupiamy się na naturalnym oddechu, aby czuć przepływającą energię.

Ciekawostką jest zegar biologiczny i informacje dotyczące samego trenowania, dlatego koniecznie zajrzyjcie na stronę 121 tej książki. Znajdziecie również przykładowe plany treningowe oraz ogóle wskazówki będące uzupełnieniem biegania w rytmie slow. Oprócz garści niezbędnych informacji poznacie również sylwetki osób, które zainspirowane slow joggingiem, są żywym przykładem na to, że bieganie w rytmie slow łączy ludzi z różnych środowisk o różnych osobowościach. Osoby te są min. instruktorami slow joggingu w różnych miastach w Polsce. Dzięki nim łatwiej jest utrzymać motywację. Sprawdź zatem, czy w twoim mieście działa grupa slow joggingu i przyłącz się do niej.

Coraz częściej żyjemy na autopilocie i robimy wszystko w biegu. Dokoła otaczają nas przedmioty smart i coraz częściej spędzamy czas z telefonem w ręku niż podczas zabawy z naszymi dziećmi. Postęp cywilizacji, nauki, siedzący tryb pracy nieco nas ogranicza. Prawdziwe slow life przeżyjemy, kiedy przewartościujemy nasze potrzeby i bardziej świadomie zaczniemy żyć. Program 21 nawyków witalnych tej książki niech otworzy Wam oczy na co co ważne.

Slow jogging stał się dla mnie czysta przyjemnością. Nie twierdzę, że bicie rekordów jest złe. Po prostu nauczyłam się trenować dla zdrowia, a nie kosztem zdrowia. Dla zabieganych i tych mniej, dla młodych i w kwiecie wieku – slow jogging jest dla wszystkich. Znajdź czas na bieganie, a nie bieganie na czas i jeśli chcesz poznać sposób na długowieczność ta książka jest właśnie dla ciebie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *