SINGIELKA Z ODZYSKU TRUDNO

Znam kobiety, które zdecydowały się na życie w pojedynkę. Żyją pełnią życia, realizują się i nie odkładają swoich marzeń na lepsze czasy. Są mocno skoncentrowane na celach celebrując swój wolny czas i doceniając święty spokój. Gdyby tylko reszta społeczeństwa przestała je wytykać palcami byłoby cudownie. Na szczęście mentalność ludzi dokoła się zmienia i dziś, rozwiedzione kobiety, singielki z odzysku nie są już na marginesie i językach społeczeństwa.

Myślę jednak, że stan singla jest czasowy, a nie docelowy. My ludzie jesteśmy stworzeni do życia w stadzie, a nie w samotności. Oczywistym jest, że singielka po rozstaniu potrzebuje czasu dla siebie, czasu na łzy, czasu na przemyślenia i poukładania planu działania. Zdarza się też, że po naprawdę mocnych życiowych doświadczeniach w poprzednim związku, z pełną odpowiedzialnością decyduje się na życie w samotności, gdyż zwyczajnie boi się zaufać kolejnej osobie, która pojawiła się w jej życiu. Jeśli towarzyszą ci takie lęki, to znaczy, że powinnaś dobrze przepracować to u psychologa, który pomoże ci odzyskać pewność siebie. Rozwód to nie koniec świata, a pomyłki życiowe się zdarzają. Ważne jest co z tym zrobisz dalej i jakie wyciągniesz wnioski na przyszłość. Jedno jest pewne. Czas jest lekarstwem na wszystko.

Możesz też żyć tak, jak singielki z filmu „Seks w wielki mieście”, które rozglądają się za facetami, szukają wrażeń, spotykają się na ploteczkach opowiadając pikantne szczegóły wczorajszej nocy z nowo poznanym chłopakiem. Takie rozwiązanie działa przez jakiś czas i jest ekscytujące, jednak później suma sumarum i tak wracasz do pustego domu, gdzie zasypiasz i budzisz się przy włączonym telewizorze. To się nazywa samotność.

Jedno jest pewne. Nie możesz myśleć, że każdy facet jest taki sam. Ok, może i wszyscy faceci mają wspólny mianownik, ale zapewniam, oni różnią się od siebie. Nie możesz myśleć, że każdy napotkany facet będzie cie zdradzał i będzie tyranem. Jak wspomniałam wcześniej, kiedy będziesz gotowa na nową relację, zaufasz mężczyźnie na nowo i trafisz na tego właściwego. Nie wyszło ci raz, nie wyjdzie drugi raz, a za trzecim będziesz najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. Nie bój się próbować. Na szczęścia my kobiety, mamy z tyłu głowy coś, co nazywam intuicją, słuchaj jej.

Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że bycie singlem to był mój najlepszy czas. Potrzebowałam takiego bycia z samą sobą by wiele zrozumieć. Wiem też, że budowanie relacji na siłę nigdy nie wyjdzie. Zrobisz tylko z siebie niewolnika, a nie wolnego człowieka. Dlatego nauczyłam się dbać o swój komfort psychiczny. Jestem też bardziej świadoma swoich słabych i mocnych stron, wiem czego chcę od życia. Choć od 4 lat jestem w stałym nieformalnym związku, nie mogę zagwarantować, że tak będzie zawsze. Takich rzeczy nie da się przewidzieć, trzeba po prostu o taki związek dbać.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *