ROZWÓD TO NIE KONIEC ŚWIATA

Z perspektywy czasu jest to początek nowej drogi, jednak zrozumiesz to dopiero wtedy, kiedy upłynie dużo czasu. Jeśli zdecydowałaś się na taki krok, z pewnością miałaś ku temu bardzo ważny powód.

Przeżyj ten trudny czas w swoim życiu pozwalając sobie na swego rodzaju żałobę. Ciężko jest pożegnać się ze wszystkim, co razem zaczęliście budować, to zrozumiałe. Ale dlaczego masz się męczyć z facetem, który zdradza, oszukuje, ma problemy z używkami… Utrzymanie domu jest na twojej głowie, podczas gdy on, do tego wszystkiego zadręcza cię psychicznie. Czy chcesz do końca życia tak właśnie żyć? W imię czego tak chcesz żyć?

Więc jeśli znalazłaś w sobie tyle odwagi, aby napisać pozew rozwodowy i złożyć go w sądzie, to  wbrew pozorom, co o sobie myślisz – jesteś silna! Nowy etap w życiu jest wielką niewiadomą. Najgorsze co możesz zrobić to obwiniać się, że znów poniosłaś porażkę. Zamiast szukać pozytywnych aspektów i skupić się na sobie, ty zadręczasz się myślami „co powie rodzina, co powiedzą ludzie… jestem beznadziejna”. Przede wszystkim to jest twoje życie, pamiętaj o tym każdego dnia. Nikt za Ciebie tego życia nie przeżyje. Na początku zawsze jest trudno, bo boimy się tego co nieznane. Wszystko jest trudne, dopóki nie stanie łatwe.

Powinnaś nauczyć się kochać samą siebie i zacząć o siebie dbać. Kiedy ostatnio zrobiłaś coś dobrego dla siebie? Zapisz się do klubu fitness, zacznij biegać z innymi, spotykaj się z przyjaciółmi. Kiedy w spokojny sobotni poranek będziesz pić kawę na balkonie, w piżamie, czytając ulubioną książkę, spojrzysz w dal i pomyślisz, że takiego spokoju właśnie dla siebie chciałaś. Dopiero kiedy zamkniesz całą przeszłość za sobą, będziesz mogła zbudować coś nowego, dlatego nie myśl o nowych relacjach damsko-męskich. Naucz się żyć sama ze sobą. Celebruj każdą chwilę. Naucz się spokojnie oddychać! Jesteś wolna i nie masz już problemów. Żyj kobieto!

Stawiając nowe fundamenty swojego życia będziesz bardziej świadoma swojej kobiecości i swoich potrzeb. Nie zapominaj o znajomych, którzy pomogą tobie przetrwać ten trudny czas. Zawsze możesz wypić z koleżanką butelką wina, dwie, albo pięć, a czasem możesz sobie w jej dobrym towarzystwie po prostu pomilczeć, bo od czego ma się przyjaciół, prawda?

Tak to już jest, że my, kobiety, inaczej przeżywamy rozstania. Siadamy w koncie, płaczemy, ups – wyjemy do księżyca, użalamy się nad sobą, idealizujemy tego byłego, podczas gdy nasz mózg nas oszukuje. Tak, emocjonalnie jesteśmy bardzo słabe i kruche. Kiedy już okres żałoby nam minie, z rozwodem w ręku, wylatujemy z sali sądowej niczym na skrzydłach. Robimy rachunek zysków i strat,  zaczynamy nowe, lepsze życie. Mężczyźni przechodzą rozstania inaczej. U nich na początku jest euforia i szaleństwo, a dopiero później, po jakimś czasie przychodzi smutek.

Jeśli chcesz być szczęśliwa to powinnaś o to szczęście walczyć. Nie bój się popełniania błędów, tylko dlatego, że za pierwszym razem ci nie wyszło. Daj sobie czas, skup się na tym, co dla ciebie ważne, a miłość sama zapuka do twojego serca, kiedy będziesz na to gotowa.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *