Pies na urlopie w Zakopanem

Chcesz zaplanować urlop z psem w Zakopanem? Nic prostszego! Oto kilka ważnych rad, zanim zabierzesz swojego przyjaciela na urlop.

Śmiało mogę stwierdzić, że Gapa towarzyszy nam podczas każdego dłuższego wyjazdu wypoczynkowego. Nie wyobrażamy sobie tego, abyśmy mogli zostawić ją u rodziny czy znajomych na tydzień lub dwa. Po pierwsze ona nigdy nie zostawała sama na tak długo (oprócz max 9h, które spędzamy w robocie), po drugie nie mamy tutaj rodziny na miejscu, a hotel dla psów nie wchodzi w grę, a po trzecie nie chcielibyśmy angażować znajomych i ich obciążać takim obowiązkiem, dlatego mały chrabąszcz jeździ wszędzie z nami poznając świat. Oto ważne kwestie o których należy pamiętać:

NOCLEG – Na szczęście coraz więcej hoteli i innych miejsc noclegowych otwartych jest na towarzystwo zwierzaków i to nas naprawdę cieszy. W bazach noclegowych dostępnych na stronach internetowych naprawdę jest w czym wybierać. Nam, przede wszystkim zależało na dobrej lokalizacji, ponieważ podróżowaliśmy pociągiem oraz busami, o czym napiszę za chwilę (niestety auto mamy w naprawie do dziś…). Koszty za pobyt psa w hotelu/hostelu są niewielkie. W kolejnych wpisach polecimy Wam miejsca, w których my nocowaliśmy i opiszemy je, abyście mogli zobaczyć, że warto z nich skorzystać.

DOJAZD – kiedy masz auto w naprawie i awaria auta zbiega się z Twoim wyjazdem na urlop, możesz albo wynająć auto, albo skorzystać z komunikacji takiej jak np. pociąg, bus, blabla lub inne. I tutaj zaczynam się śmiać, bo jak przypomnę sobie moje planowanie podróży z Gapą to… wtedy mi do śmiechu nie było. Ze Szczecina jechaliśmy do Krakowa (pamiętaj, że pies musi miej swój bilet za 15 zł), następnie z Krakowa busem do Zakopanego i tutaj pojawia się mały problem. O ile w pociągu wszyscy są mile nastawieni do Twojego zwierzaka i konduktorzy czy kierownicy pociągu za każdym razem miziają małego czworonoga, to polskie busy, tudzież autobusy, kategorycznie zabraniają przewozu zwierzaków, chyba że to pies przewodnik. Dla mnie był to szok, na szczęście udało nam się znaleźć jednego przewoźnika, który zabrał nas z psem. Koszt biletu to jedyne 2 złote, ale ile się nasłuchaliśmy to… opowiem później (wymóg regulaminu – pies musi mieć kaganiec lub być w klatce). O tym też napiszę więcej. Dlatego planując urlop albo jedź własnym autem, albo zmień termin urlopu do czasu, kiedy będziesz miał czym jechać.

RESTAURACJE – tutaj również warto zapoznać się z miejscami przyjaznymi dla zwierzaków, zanim zdecydujemy się zabrać psa do knajpy po miłym spacerze. W Zakopanem jest kilka takich miejsc, gdzie nie tylko twój pieseł jest mile widziany, ale także dostanie wodę w misce i zostanie przywitany przez fajną obsługę.

SPACERY – sprawdź również miejsca, gdzie możesz spacerować ze swoim psem. Wybierając miejsce noclegowe zadbaj o to, aby pies miał gdzie wyjść za potrzebą i gdzie się pobawić. Sprawdź też regulaminy ośrodków, regulaminy parku i zapoznaj się z regulaminem Tatrzańskiego Parku Narodowego – gdzie można wprowadzać psy. Niestety mało jest takich miejsc, ale zawsze to lepiej tyle niż nic.

WYCIECZKA – biorąc pod uwagę to, że z psem nie możesz wędrować po polskiej stronie gór, twój wypad w góry może być nieco ograniczony jeśli chodzi o czas spędzony na szlaku. Wzięliśmy to pod uwagę i aby Gapa nie siedziała sama w hotelu podczas naszych wypraw wszystko zaplanowaliśmy tak, że jeden dzień spędzaliśmy z nią na spacerach, a drugie dnia kiedy ona odpoczywała my wędrowaliśmy w takich godzinach, jakbyśmy byli w pracy. Dzięki temu ona nie czuła się samotna, a my mogliśmy choć trochę nacieszyć oczy pięknymi widokami.

KOMFORT – na koniec sam zdecyduj, po zapoznaniu się ze wszystkimi plusami i minusami takiej wycieczki, czy chcesz zabrać ze sobą psa. Zadbaj o jego komfort podróży, noclegu oraz pielęgnacji jeśli takiej wymaga. Przyznam szczerze, że strasznie bałam się tego wyjazdu. Wpadliśmy na pomysł wyjazdu do Zakopanego, a na drodze napotkaliśmy wiele przeszkód, które musieliśmy pokonać. Mam na myśli tutaj min. Gapcie w kagańcu podczas podróży busem (na szczęście dobrze to zniosła, ale buldożek w kagańcu… masakra), stresowałam się tą podróżą najbardziej niż ona. Patrząc na nasz cały wyjazd i piękne chwile jakie spędziliśmy w Zakopanem pojedziemy z Gapą tam nie raz, ale już na pewno własnym autem, a nie komunikacją publiczną dbając o jej wygodę i jej komfort podróżowania.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *