O MNIE

Długo szukałam swojego miejsca na ziemi. Kiedy po rozwodzie zawalił się mój świat, myślałam, że tak właśnie będzie teraz wyglądać moje życie – w ciągłej rozterce, przepełnione smutkiem i cierpieniem. W momencie kiedy zrozumiałam, że mam tylko jedno życie i nie mogę zmarnować ani chwili, zaczęłam żyć naprawdę. Kiedy odnalazłam bieganie, a może to bieganie odnalazło mnie, moje życie nabrało nowych, ciekawych barw i znów optymistycznie zaczęłam patrzeć na wszystko. Uważam, że bieganie było dla mnie swoistą terapią. Na początku bieganie było ucieczką od problemów, później stało się miłością i sposobem na wieczny uśmiech na twarzy. Teraz rozumiem, że coś starego musiało się zakończyć, aby zrobić miejsce na coś nowego. Dziś jestem silniejsza! Dlatego postanowiłam wywrócić swoje życie do góry nogami i czerpać z niego pełnymi garściami.

Szybko zauważyłam dodatkowe efekty „uboczne” mojego biegania w postaci utraty zbędnych kilogramów. Od 12go roku życia żyję z niedoczynnością tarczycy. W tym czasie kilkukrotnie przechodziłam przez lata „grube i chude”. Prawdziwą równowagę złapałam wtedy, kiedy nauczyłam się słuchać swojego organizmu i zdrowo żyć. Stąd pomysł na kursy i szkolenia. Takim oto sposobem udało mi się zredukować wagę z 85 na 63 kilogramy. Zdobyłam certyfikaty i oprócz pracy na etacie jestem trenerem siłowni i trenerem personalnym. Moją misją jest propagowanie aktywności fizycznej w rytmie slow czyli bezpiecznie, świadomie i z uśmiechem na twarzy.

Mam na swoim koncie wiele półmaratonów, maratonów, biegów górskich i udział w biegach przeszkodowych. Moim marzeniem był Szlem Komandoski, który zrobiłam w 2018 roku. Prawdziwą jednak radość sprawia mi bieganie po puszczy i obcowanie na łonie natury.

W 2016 roku przeprowadziłam się z Warszawy do Szczecina. Wszystko za sprawą tego, że otworzyłam swoje serce na nową relację. Dziś mieszkam tu, a pracuję na jednej ze szczecińskich uczelni. W wolnym czasie biegam, ćwiczę, spaceruję z moją buldożką o imieniu Gapa, spędzam czas ze znajomymi, uczę się, czytam książki i piszę bloga. Rodzina to największy skarb – tak uważam!

Interesują się socjologią, psychologią i relacjami międzyludzkimi. Kocham sport i aktywność fizyczną. Choć nie mam figury modelki z wybiegu, to akceptuję swoje ciało i to jak wyglądam. Perspektywa tego jak kiedyś wyglądało moje życie, a jakie jest teraz jest przeogromna. Przebyłam długa drogę, aby być w tym miejscu, w jakim jestem teraz. Przyznaje się bez bicia – mam słabość do sernika, jabłecznika i mam manie chodzenia w sukienkach. Lubię modę, ale mam swój własny styl.

O czym jest ten blog? To blog o życiu!

Bo życie zaczyna się właśnie wtedy, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno!

Dziękuję za to, że tu jesteś!