Najczęstsze kontuzje biegaczy – poszła Fiolka do fizjo

Poszła Baba do lekarza… tak zaczyna się seria starych, najpopularniejszych polskich dowcipów. Ale kiedy biegaczka idzie do fizjoterapeuty już nie jest tak do śmiechu. A więc poszła Fiolka do fizjo…

Niestety w dalszym ciągu borykam się z kontuzjami powstałymi w wyniku nadmiernego przeciążenia. W dalszym ciągu walczę z niewielkim co prawda, ale jednak, stanem zapalnym ścięgna Achillesa, które zostało uszkodzone poprzez nadmierne eksploatowanie podczas biegania.

  • Aaaaaałłłłaaaaa! Boli! Proszę, proszę, proszę, nie rób tego tak mocnoooo… takie słowa padają z moich ust podczas wizyty u fizjo. No i jeszcze te niecenzuralne padają, ale o nich pozwólcie, że nie wspomnę…

Mocno zaciskam zęby i pięści. Moja twarz staje się czerwona i czuję, że spociłam się jak mysz. Mateusz, rozmową i śmiesznymi anegdotami stara się odwracać moją uwagę skoncentrowaną na bólu. Czasami skutecznie… ale… co ja teraz będę płakać nad swoim losem, kiedy to tylko sobie, a właściwie mojemu nierozsądkowi mogę zawdzięczać to, że leżę teraz na łóżku w gabinecie u fizjo i cichutko, pod nosem, narzekam na swój los. Ehhh…

  • za szybko, za dużo, za często biegałam, brak solidnej regeneracji, biegałam w nieodpowiednim obuwiu przy moich krzywych nogach na kształt X-ów z nadmierną pronacją, efektem czego noga stała się napięta jak cięciwa powodując ból aż do bioder, do tego stres kumulujący się w nogach poprzez ciągłe napięcia… Ałłłłaaaaa to boliiii… znów mówię to głośno.

Moje nogi są jak dwa drewniane kołki, jestem drewniakiem. Kiedy rano wstaję z łóżka czuje się jak staruszka. Mocno napięta łydka, Achilles i zapalenie rozcięgna poszwowego brzmi genialnie, dla kogoś, kto biega od kilku ładnych lat. Kilkanaście skręceń stawu skokowego prawej stopy sprawiło, że jest ona bardziej osłabiona i należy ją stabilizować poprzez codzienne ćwiczenia rehabilitacyjne oraz rolowanie. Do tego celu służy mi twarda piłeczka do rolowania łuku stopy oraz mała piłeczka golfowa. Ból czasami naprawdę daje się we znaki, a kiedy stopa jest zmęczona pojawia się niewielka opuchlizna.

Próbowaliście kiedyś terapii falą uderzeniową? Falę uderzeniową stosuje się w niwelowaniu bólu. Specjalista przystawia do miejsca bólu urządzenie powiedzmy „pistolet”, z którego sprzężone powietrze strzela w miejsce bólu rozbijając tkanki, wnikając w miejsce bólu dostarczając tam energię. Warto to przeżyć na własnej skórze przyjmując kilka zabiegów. Boli, ale da się wytrzymać, a co najważniejsze zabieg przynosi ulgę.

Mając na uwadze problemy z nogą, między innymi dlatego zaczęłam morsować. Zanurzanie się w zimnej wodzie jeziora na kilka minut sprawia, że poprawie ulega krążenie krwi w organizmie. Dzięki temu moje ścięgno Achillesa przestało doskwierać tak dotkliwie. Słabo ukrwione ścięgna stają się mocniejsze, a przy okazji hartujemy nasz organizm i charakter. Ale o samym morsowaniu napiszę dla Was osobny tekst. Teraz wracam do rolowania podeszwy mojej krzywej giry 😀 i modlę się gorliwie, aby noga była w stanie biegać po górach…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *