MORSOWANIE – jak zacząć

Przyznaję, że zawsze z ogromnym podziwem patrzyłam na wszystkich morsów. Jeszcze do niedawna sama nie miałam odwagi by wejść do lodowatej wody. Teraz, choć nie umiem pływać, czuję się w niej jak ryba w wodzie, nie czując lęku jaki zawsze mi towarzyszył. Do morsowania zainspirował mnie film o niezwykłym człowieku.

Wydawać by się mogło, że strach ma wielkie oczy. Ale jeśli Wim Hof jest w stanie dokonać niemożliwego, to każdy z nas jest w stanie tego dokonać, choćby dla samych siebie. Wszelkie ograniczenia są tylko w naszych umysłach. Dlatego warto spróbować i odważyć się na swój pierwszy raz w zimnej wodzie.

Jak z głową przygotować się do morsowania?

W pierwszej kolejności warto skonsultować się ze swoim lekarzem, ponieważ morsowanie może być niebezpieczne dla osób z problemami układu sercowo-naczyniowymi. Jeśli nie masz przeciwwskazań by zacząć terapię zimnem, wystarczy, że przygotujesz odpowiedni sprzęt oraz psychikę. Przygotuj stój kąpielowy, czapkę, szalik, rękawiczki oraz buty z neoprenu przeznaczone do wody (ja kupiłam swoje w Decathlonie). Jadąc na morsowanie ubierz się już w stój kąpielowy, a na to załóż wygodny, ciepły dres i kurtkę zimową. Przygotuj duży ręcznik, którym owiniesz się po wyjściu z wody oraz ciepłe suche ubranie. Dodatkowo pamiętaj o termosie z gorącą herbatą. Przed wyjazdem na morsowanie zjedz dobre śniadanie białkowo tłuszczowe, to pozwoli Ci wytrwać w zimnej wodzie.

Kiedy już dojedziesz na miejsce morsowania przygotuj sobie ubrania na przebranie i rozłóż wszystko tak, abyś sprawnie mógł się w nie ubrać, kiedy wyjdziesz z wody. Pozostań w dresie, załóż buty przeznaczone do wody, zrób kilka przebieżek. Zacznij stopniowo rozgrzewać ciało tak, aby się nie spocić, a aby poczuć, że jest ci ciepło. Rozgrzewamy główne partie mięśniowe, podskakujemy przy wymachach rąk, robimy pajace, przysiady, pompki, wypady, możemy skakać na skakance… Następnie kiedy poczujesz, że jest już ciepło, zdejmujemy dres, zostajemy w stroju kąpielowym, butach z neoprenu, zakładamy czapkę, szalik, rękawiczki i energicznym krokiem wchodzimy do wody z rękami uniesionymi nad głową zanurzając ciało do pach.

Pierwszy seans powinien trwać naprawdę krótko, aby nauczyć hartować nasz organizm. Zaawansowani spędzają w wodzie nawet do 20 minut, jednak z opinii innych oraz lekarzy wynika, że w wodzie wystarczy pozostać od 3 do 5 minut. Warto obserwować w tym czasie nasze ciało i wyciszyć umysł. Niektórzy radośnie pluskają się w wodzie i podskakują, jednak ja zalecam wyciszenie i spokojny oddech. Jeśli nasze ciało mocno drży, drętwieje lub z czerwonego przybiera kolor siny, natychmiast powinniśmy wyjść z wody.

Po wyjściu z wody osuszamy ciało, zdejmujemy mokry stój kąpielowy i buty. Zakładamy suche ubranie (dres), skarpetki, ciepłe buty i wprowadzamy ciało w ruch poprzez np. podskoki. W tym czasie ubieramy ciepłą kurtkę, po czym pijemy gorącą herbatę. Następnie szybko wracamy do domu, aby wziąć ciepły prysznic lub udajemy się na saunę.

Morsowanie ma dla nas wiele korzyści. Podnosi odporność, przyspiesza metabolizm, poprawia krążenie oraz jest idealną terapią na ból. W moim przypadku pomaga ukrwieniu ścięgna Achillesa, dzięki czemu redukuje ból mojej nogi. Morsowanie zalecane jest również osobom z chorobami autoimmunologicznymi. Jeśli masz problemy z niedoczynnością tarczycy, również powinieneś spróbować właściwości krioterapi. A co najważniejsze morsowanie daje niesamowitego energetycznego kopa do działania.

Warto morsować w towarzystwie innych ludzi. Nie róbcie tego samemu ze względu na wasze bezpieczeństwo. W grupie poza tym jest raźniej i weselej. Jeśli jesteś ze Szczecina znajdź grupy morsów w twojej okolicy i przyłącz się na wspólne spotkania. Takich pozytywnie zakręconych morsów znajdziesz min. na Głębokim oraz na Dąbskim. Odważ się, a z pewnością pokochasz morsowanie jak ja. Do odważnych świat należy.

pierwsze morsowanie 2019 rok runhappy.pl

Pamiętasz, jak będąc małym dzieckiem patrzyłeś na świat z zachwytem? Wszystko było magiczne, fascynujące i przyprawiało o dreszcz emocji. Dziś jesteś dorosłym człowiekiem i zapomniałeś już, że kiedyś twoja wyobraźnia nie znała granic i wszystko było magiczne! Nie jest za późno, abyś znów poczuł się dzieckiem. Wyłącz autopilota, nie patrz na to co mówią o tobie inni, odważ się robić rzeczy, na które zawsze brakowało ci czasu czy odwagi. Nigdy nie jest za późno na twój pierwszy raz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *