Dolina Chochołowska z psem

Dolina Chochołowska to bardzo urokliwe miejsce. Urokliwe nie tylko dla biegaczy spędzających aktywny urlop w Zakopanem, ale również idealne dla miłośników czworonogów. W zasadzie jedyne takie piękne miejsce na spacery z psem. Każdego roku, w kwietniu przyciąga najwięcej turystów za sprawą kwitnących krokusów. To największa i najdłuższa dolina, która rozkwita dywanem fioletowych kwiatów. My jednak wybraliśmy się tam późnym latem. Na urlop decydujemy się w okresie, kiedy na szlakach jest spokojniej od turystów. Kolejnym czynnikiem jest pogoda. Nie męczymy Gapci długimi spacerami w pełnym słońcu. Toteż końcówka września wydała nam się odpowiednim terminem.

Do doliny Chochołowskiej dojechaliśmy busem z Zakopanego za 10 zł od osoby. Wejście na teren parku to koszt biletu w wysokości 4 zł za bilet normalny, 2 zł za bilet ulgowy. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od Siwej Polany. Droga do schroniska to praktycznie na całej długości asfalt przeplatany drogą żwirową oraz kamienistą. Taka nawierzchnia nie jest przyjemna na psich łapek. Ale kiedy prowadzimy naszego pupila poboczem, może on ochoczo tuptać po zielonej trawce, co jest znacznie przyjemniejsze.

Urokliwa dolina to przede wszystkim zieleń, skały, potoki i góry w tle. Zdecydowanie największą atrakcją dla Gapy były właśnie strumyki. Kiedy tylko słyszała szum potoku natychmiast schodziła w jego stronę, moczyła w nim łapy, bawiła się i zachwycała nim po swojemu. Dzięki tym potokom spacer był dla niej ciekawy i trwał nieco dłużej niż wskazywały to przydrożne tabliczki. Z resztą na tą wycieczkę zaplanowaliśmy cały dzień, więc nigdzie nam się nie spieszyło. Całe szczęście, że zabraliśmy dla niej kurtkę. Na trasie było też błoto (pozostałości po nocnych opadach deszczu).

Jesteśmy przygotowani na każdy spacer z Gapą. W naszym plecaku obowiązkowo znajduje się składana miseczka na wodę, duży zapas wody, przysmaki i jedzonko, opatrunki i wazelina, woreczki na odchody, paszport, książeczka zdrowia z aktualnymi szczepieniami przeciwko wściekliźnie, mały ręcznik na wszelki wypadek. Niedopuszczalnym jest, alby nasz piesek wędrował luzem. Wzdłuż trasy spacerowej znajdują się lasy, w których żyje dzika zwierzyna, na pastwiskach pasą się owieczki, przy bacówkach biegają psy właścicieli, dlatego należy na to wszystko uważać i nie prowokować niechcianych sytuacji, że nasz pupil nagle zerwie się i pobiegnie z ciekawości za czymś, co go zaciekawiło. Gapa nawiązała nowe znajomości z pieskami właścicieli bacówek.

Ponieważ jak wspomniałam wcześniej, droga jest w większości asfaltowa, jeżdżą nią dorożki wiozące ludzi w okolice schroniska jak również traktorki, udające ciuchcię, to należy swojego pupila również z tego powodu prowadzić blisko siebie. Gapa była bardzo zaciekawiona konikami i sama też przyciągała uwagę mijających nas turystów, w szczególności starszych pań o tak nienagannej kondycji, że niejeden młodzieniaszek mógłby się powstydzić. Na trasie spotkaliśmy panią w kwiecie wieku, która oznajmiła nam, że od najmłodszych lat przyjeżdża w góry, kiedyś z małymi dziećmi, teraz z wnuczkami lub sama – uwaga – wiek tej pani to ponad 80 lat. Wyglądała wspaniale. Od razu pomyślałam, że góry to sposób na długowieczność w dobrej kondycji. Także wędrówki górskie to nie tylko samotne wędrowanie, to obcowanie z przyrodą i poznawanie ludzi i ich ciekawych historii. Gapa była zachwycona tym miejscem i nowymi znajomościami. W samych schronisku postanowiliśmy chwilę odpocząć. Wewnątrz możesz przebywać z psem, ogrzać się, ale nie w części jadalnej na górze.

W drodze powrotnej postanowiliśmy zatrzymać się na chwilę w bacówce, aby skosztować ciepłego oscypka z żurawiną. Przez pół drogi towarzyszył nam pies z bacówki, który postanowił odprowadzić Gapę do busa. Było zabawnie. Tego dnia spacerkiem zrobiliśmy 15 km. Zawsze kierujemy się komfortem psa, dlatego idziemy wolno, odpoczywamy na trasie, a w razie potrzeby niesiemy ją na rękach, kiedy daje nam znak, że już najchętniej chciałaby się znaleźć w swoim łóżku.

Dolina Chochołowska z psem to fajne miejsce na spacer. Z pewnością tam wrócimy. Jak każde miejsce, ma swoje plusy i minusy. My jednak skupiamy się na tych plusach. Bo brudne dziecko to szczęśliwe dziecko.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *